reklama

Czarni Dęblin odwrócili losy meczu. Pięć goli i wyjątkowa kołyska Czarka Adamskiego

Opublikowano:
Autor:

Czarni Dęblin odwrócili losy meczu. Pięć goli i wyjątkowa kołyska Czarka Adamskiego - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SPORTPiłkarze Czarnych Dęblin udanie zakończyli ostatni wyjazdowy występ w tym sezonie. Zespół Daniela Cienkowskiego pokonał Wilki Wilków 5:1, choć do przerwy to gospodarze prowadzili. Po zmianie stron dęblinianie przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem, zdobyli pięć bramek i dopisali do swojego dorobku szóste zwycięstwo w rozgrywkach, a trzecie na obcym boisku.
reklama

Gospodarze na prowadzeniu, Czarni z inicjatywą
Po dwutygodniowej przerwie zawodnicy z Dęblina wrócili do ligowej rywalizacji. Od początku spotkania starali się narzucić własny styl gry, utrzymywali się przy piłce i szukali okazji do zdobycia bramki. Mimo kilku dogodnych sytuacji to Wilki Wilków wykorzystały swoją szansę i schodziły na przerwę z prowadzeniem.

- Po dwutygodniowej przerwie jechaliśmy do Wilkowa po punkty. Mecz wyglądał tak jak każdy poprzedni. Prowadziliśmy grę, próbowaliśmy rozgrywać, mieliśmy trzy-cztery sytuacje bramkowe, a to rywale strzelili gola, zagrażając nam chyba jedyny raz w ciągu 90 minut - relacjonuje Daniel Cienkowski, trener Czarnych Dęblin.

Dęblinianie ruszyli do ataku
Druga połowa należała już zdecydowanie do gości. Czarni zwiększyli zaangażowanie i zaczęli skutecznie wykorzystywać stwarzane okazje. Sygnał do odrabiania strat dał Konrad Kajka, który po idealnym podaniu Kuby Kujdy znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i doprowadził do wyrównania.

reklama

Chwilę później Kajka ponownie wpisał się na listę strzelców. Tym razem wykorzystał podanie Marcina Olendra i z bliskiej odległości skierował piłkę do siatki. Dęblinianie nie zamierzali jednak na tym poprzestać.

Trzecie trafienie było nieco przypadkowe. Piotr Komosa, próbując dośrodkować piłkę w pole karne, zaskoczył bramkarza Wilków i posłał futbolówkę za jego kołnierz. Czarni prowadzili już 3:1, a ich przewaga na boisku stawała się coraz wyraźniejsza.

Kolejny gol był efektem dobrze przeprowadzonej akcji. Mateusz Moczulski znalazł się w sytuacji dwóch na jednego i pewnie zakończył atak. Dla starszego z braci Moczulskich było to pierwsze trafienie w barwach Czarnych Dęblin.

- Druga połowa to zdecydowanie większe zaangażowanie z naszej strony i zaczęliśmy strzelać bramki. Prowadziliśmy grę i szliśmy za ciosem - podkreśla szkoleniowiec.

reklama

Kołyska Czarka Adamskiego
Wynik spotkania ustalił Cezary Adamski. Popularny „Śledź” otrzymał podanie od Piotra Komosy w polu karnym i skutecznie zakończył akcję. Jego radość po zdobyciu bramki miała wyjątkowy charakter. Adamski wykonał gest kołyski, symbolizujący narodziny dziecka. To szczególny moment dla zawodnika Czarnych, który mógł połączyć sportowy sukces z osobistą radością. Drużyna z Dęblina nie tylko odniosła efektowne zwycięstwo, ale również świętowała ważne wydarzenie w życiu swojego kolegi.

- Ogólnie cały mecz kontrolowaliśmy grę. Boisko było idealne pod nasze granie. Mogę śmiało przyznać, że to najlepszy obiekt w całej lidze. Cieszę się, że poprawiliśmy bilans bramkowy i trochę postrzelaliśmy. Brawo dla drużyny! - podsumował Daniel Cienkowski.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo