Podopieczni Borysa Piotrowskiego triumfowali 2:1 w starciu z TJMMNW Lublin. To ósma wygrana w sezonie, a czwarta na wyjeździe.
Zaczęło się źle. Miejscowi po kontrze i zagraniu z boku boiska stracili bramkę. Igor Ozóg i obrońcy dali się oszukać napastnikowi z Lublina. Ruch II nie załamał się i zdołał wyrównać. Wprowadzony na drugą połowę Karol Kujda trafił na 1:1. Po rzucie rożnym Bartłomieja Dondy gracz z Ryk zamykał akcję. Jego strzał zdołał odbić bramkarz, ale wobec dobitki był bezradny.
Jeszcze lepiej było w 84 minucie. Po kontrze Artur Bichta obsłużył prostopadłym podaniem Dawida Beczka, który pokazał swoje umiejętności. Mając przed sobą trzech obrońców zdołał ich oszukać, a w sytuacji sam na sam uderzył w róg bramki.
- To był bardzo dobry mecz z obu stron. Kto pojawił się na obiekcie, nie mógł żałować. Cieszymy się ze zwycięstwa na boisku lidera. Chciałbym pochwalić zespół za wolę walki. Mieliśmy sporo okazji, by zdobyć bramki, ale trzeba pamiętać, iż miejscowi również potrafili się odgryźć. Najważniejsze, że zdobyliśmy o jedną bramkę więcej i mamy komplet punktów - mówi Borys Piotrowski, opiekun Ruchu II.
TJMMNW Lublin - Ruch II Ryki 1:2 (1:0)
Bramki: 24' - Kujda 64', D. Beczek 84'.
Ruch II: Ozóg - Mateńka (65' Łukasik), Majchrzak, Sz. Wasilewski, Bichta, Donda, Bajdziak, Ciota (62' Fałdyga), Głodek (75' Masiczak), D. Beczek, Rybicki (46' Kujda).
Niech passa trwa
Przed zespołem domowy mecz z Lewartem II Lubartów.
Spotkanie zostało zaplanowane na niedzielę na godz. 16:00. - Notujemy dobrą passę i chcemy ją przedłużyć. Oby tak było do końca sezonu - dodaje opiekun biało-zielonych.
Więcej we wtorek we Wspólnocie Powiatu Ryckiego. Zapraszamy do lektury.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.