reklama

Dęblin sercem Abramsów w Europie! Wielka kasa na stole! (zdjęcia)

Opublikowano:
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WIADOMOŚCITo jedna z najważniejszych inwestycji przemysłowo-obronnych ostatnich lat w Polsce. 18 maja w Dęblinie podpisano umowę, która może całkowicie zmienić znaczenie tego miasta na mapie europejskiego sektora zbrojeniowego.
reklama

Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A. (WZL-1) należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, oraz amerykański koncern Honeywell Aerospace Technologies oficjalnie rozpoczęły współpracę przy budowie autoryzowanego centrum serwisowego silników AGT1500 - jednostek napędzających legendarne czołgi Abrams.

To wydarzenie ma wymiar nie tylko militarny, ale także gospodarczy, technologiczny i strategiczny. Powstające centrum będzie pierwszym tego typu obiektem w Europie i zaledwie trzecim na świecie. Tym samym Polska dołącza do absolutnej światowej czołówki państw posiadających kompetencje do pełnej obsługi najnowocześniejszych silników czołgowych NATO.

Symboliczny moment dla Polski i relacji z USA
Ranga wydarzenia była wyjątkowa. W uroczystości uczestniczyli premier Donald Tusk, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota, przedstawiciele Agencji Uzbrojenia, zarządy WZL-1 oraz Honeywell, a także reprezentanci władz Dęblina.

reklama

Nieprzypadkowo obecność najważniejszych polityków państwa podkreślała wagę podpisanego porozumienia. Chodzi bowiem o projekt, który bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo Polski i całej wschodniej flanki NATO.

- To szczególny moment potwierdzający jedną z najważniejszych podstaw bezpieczeństwa Polski – wieloletnią współpracę i przyjaźń Polski oraz USA. Otwieramy autoryzowane centrum serwisowe silników czołgów Abrams. Są tylko trzy takie miejsca na świecie. Od dziś jednym z nich jest Polska - powiedział premier Donald Tusk.

- Inwestycja w Dęblinie daje szansę na nowe miejsca pracy i rozwój przemysłu zbrojeniowego. To projekt, który będzie służył bezpieczeństwu Polski i jest symbolem dobrej współpracy polsko-amerykańskiej - podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Dęblin: od miasta lotników do strategicznego hubu NATO
Dęblin od dekad kojarzony jest przede wszystkim z lotnictwem wojskowym i słynną „Szkołą Orląt”. Teraz jednak miasto ma szansę stać się czymś znacznie więcej. Jednym z najważniejszych centrów obsługi ciężkiego sprzętu wojskowego w Europie.

reklama

Nowe centrum serwisowe będzie odpowiadało za pełen zakres obsługi silników AGT1500: od bieżących przeglądów i diagnostyki, przez naprawy, aż po generalne remonty turbin gazowych. To właśnie te potężne jednostki o mocy 1500 koni mechanicznych napędzają amerykańskie czołgi Abrams, które stanowią dziś podstawę modernizacji polskich wojsk pancernych.

Skala przedsięwzięcia robi ogromne wrażenie. Polska zamówiła łącznie 366 czołgów Abrams, co oznacza konieczność utrzymania sprawnego i niezależnego zaplecza serwisowego przez wiele dekad eksploatacji.

Dotychczas większość zaawansowanych prac serwisowych wymagała wsparcia zagranicznego. Utworzenie centrum w Polsce oznacza więc przełom: skrócenie czasu napraw, większą niezależność logistyczną oraz budowę krajowych kompetencji technologicznych.

reklama

Inwestycja za 300 milionów złotych
Projekt będzie realizowany w latach 2026 - 2028, a jego całkowita wartość wyniesie około 300 mln zł. Powstanie nowoczesna hala technologiczna, centrum szkoleniowe oraz zaplecze logistyczne i magazynowe.

Finansowanie inwestycji opiera się na kilku filarach. WZL-1 otrzyma dokapitalizowanie z Funduszu Inwestycji Kapitałowych w wysokości 130,7 mln zł. Dodatkowo spółka wniesie wkład własny wynoszący 34,6 mln zł. Kluczowe znaczenie będzie miał także kredyt Europejskiego Banku Inwestycyjnego o wartości do 141 mln zł, który pozwoli na stworzenie magazynu buforowego części zamiennych.

To właśnie magazyn części ma być jednym z najważniejszych elementów całego systemu. Dzięki niemu możliwe będzie szybkie prowadzenie prac serwisowych bez konieczności długiego oczekiwania na komponenty sprowadzane zza oceanu.

reklama

Honeywell wnosi technologię, Polska buduje kompetencje
Amerykański Honeywell Aerospace Technologies jako producent silnika AGT1500 zapewni dostęp do dokumentacji technicznej, praw licencyjnych oraz specjalistycznych narzędzi. Firma przeszkoli również polskich pracowników i przekaże know-how niezbędne do prowadzenia autoryzowanego serwisu.

- Naszą rolą jest wspieranie klientów w przekształcaniu zaawansowanej technologii w rzeczywistą zdolność operacyjną - powiedział Dave Marinick, president & CEO Engines & Power Systems Honeywell Aerospace. - Rozwój zaplecza serwisowego dla silników AGT1500 w Polsce wzmocni lokalne kompetencje, zaplecze serwisowe oraz krajowy ekosystem obronny - dodał.

Współpraca ma mieć charakter długofalowy i strategiczny. Jej efektem będzie trwałe przeniesienie części kompetencji technologicznych do Polski, co dla krajowego przemysłu obronnego oznacza ogromny krok naprzód.

- Zapewnienie właściwej eksploatacji sprzętu znajdującego się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP nie tylko przyczynia się do rozwoju potencjału przemysłowego całej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ale także odgrywa kluczową rolę w budowaniu bezpieczeństwa państwa - zaznaczył dr inż. Jacek A. Goszczyński, prezes zarządu WZL-1.

Polska może serwisować Abramsy z całej Europy
Znaczenie inwestycji wykracza daleko poza potrzeby Wojska Polskiego. Po uzyskaniu pełnych zdolności operacyjnych WZL-1 stanie się jedynym autoryzowanym centrum serwisowym silników AGT1500 w Europie.

Oznacza to możliwość obsługi nie tylko polskich Abramsów, ale również maszyn należących do innych europejskich użytkowników tych czołgów, a nawet pojazdów US Army stacjonujących na kontynencie.

- Konsekwentnie inwestujemy w technologiczny, kompetencyjny i biznesowy rozwój spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Umowa WZL1 i Honeywell będzie z jednej strony odpowiedzią na potrzeby Sił Zbrojnych RP jako największego w regionie użytkownika czołgów Abrams. Z drugiej strony zbudowanie jedynego w Europie autoryzowanego centrum serwisowego silników AGT1500 kreuje szansę na obsługi tych silników także dla kolejnych europejskich użytkowników Abramsów, ale również czołgów US Army stacjonujących w bazach na naszym kontynencie - powiedział Adam Leszkiewicz, prezes PGZ S.A.

To może oznaczać dla Polski ogromne korzyści ekonomiczne i strategiczne. W praktyce Dęblin ma szansę stać się jednym z filarów europejskiego systemu utrzymania floty Abramsów.

Setki miejsc pracy i impuls dla regionu
Nowa inwestycja to również ogromna szansa dla lokalnej gospodarki. Powstanie centrum oznacza zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych specjalistów: inżynierów, mechaników, ekspertów od turbin gazowych, diagnostów i techników.

Nie będzie to zwykły zakład montażowy. Mowa o zaawansowanych technologiach wojskowych, które wymagają specjalistycznych kompetencji i współpracy z uczelniami technicznymi.

Dzięki temu Dęblin może przyciągnąć nowych inwestorów, firmy kooperujące i specjalistów z całego kraju. Projekt może również zatrzymać odpływ młodych, wykształconych pracowników do największych aglomeracji.

Planowane centrum ma podnieść standardy techniczne i operacyjne w całym sektorze obsługi wojskowych napędów turbinowych w Polsce. W przyszłości partnerzy nie wykluczają rozszerzenia działalności o produkcję oraz remonty wybranych części zamiennych.

Serce Abramsa bije w Dęblinie
Silnik AGT1500 od lat uznawany jest za jeden z najbardziej zaawansowanych napędów czołgowych świata. Turbina gazowa zapewnia Abramsom ogromną dynamikę, wysoką mobilność oraz błyskawiczną reakcję nawet w najtrudniejszych warunkach bojowych.

To właśnie dlatego sprawna obsługa tych jednostek ma kluczowe znaczenie dla gotowości bojowej armii.

- Zależy nam na budowaniu zdolności obsługowych tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Blisko floty maszyn i jej użytkowników. Wspierając WZL-1 w rozwoju kompetencji w zakresie obsługi, diagnostyki i napraw silników AGT1500, pomagamy wzmacniać gotowość polskiej floty Abramsów. Jednocześnie tworzymy zaplecze serwisowe, które w przyszłości może służyć użytkownikom tych maszyn w całej Europie - podkreślił Piotr Marczuk, Defense & Space leader na region Europy Środkowo-Wschodniej Honeywell Aerospace.

Dla Dęblina to moment historyczny. Miasto znane dotąd głównie jako kolebka polskiego lotnictwa wojskowego staje się jednym z najważniejszych punktów na militarnej mapie Europy.

Od dziś można powiedzieć to bez przesady: Dęblin będzie miejscem, w którym bije serce europejskich Abramsów.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo