reklama

Dęblin. Wyrwali policjantowi pałkę i zaatakowali! Dwóch mężczyzn stanie przed sądem

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Sandra Smaługa

Dęblin. Wyrwali policjantowi pałkę i zaatakowali! Dwóch mężczyzn stanie przed sądem - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z DĘBLINAScena, która mogła zakończyć się tragedią. Podczas interwencji policjant został zaatakowany przez dwóch mężczyzn. Jeden z napastników wyrwał funkcjonariuszowi służbową pałkę typu „tonfa”, a następnie uderzał nią policjanta w nogi i głowę. Drugi miał kopnąć go w głowę. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty, przyznali się do winy, a teraz o ich losie zdecyduje sąd.
reklama

Do dramatycznych wydarzeń doszło 1 maja 2026 roku na jednej z posesji w Dęblinie, w powiecie ryckim. Policjanci z miejscowego komisariatu przyjechali tam w związku z interwencją. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli.

Według ustaleń śledztwa 39-letni Michał T. oraz 33-letni Andrzej Z. od początku mieli ignorować polecenia funkcjonariuszy. Zamiast podporządkować się policjantom, zaczęli ich obrażać i grozić im.

- Interwencja miała bardzo dynamiczny i niebezpieczny przebieg. Agresja słowna szybko przerodziła się w bezpośredni atak na funkcjonariusza - przekazuje prok. Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Wyrwał policjantowi tonfę. Chwilę później uderzał nią funkcjonariusza Najbardziej dramatyczny moment interwencji miał nastąpić w chwili, gdy Michał T. miał szarpać policjanta za mundur i wyrwać z jego uchwytu służbową pałkę typu „tonfa”.

reklama

Według prokuratury mężczyzna następnie wykorzystał ją przeciwko funkcjonariuszowi. Miał zadawać nią uderzenia w nogi oraz głowę policjanta. W tym samym czasie do ataku miał dołączyć Andrzej Z. Według śledczych kopnął funkcjonariusza w głowę.

- Mężczyźni mieli działać wspólnie i w porozumieniu. Jeden z nich posłużył się wyrwaną policjantowi pałką służbową, drugi natomiast zaatakował funkcjonariusza kopnięciem w głowę - informuje prok. Kozak.

Na miejscu znajdowali się również inni funkcjonariusze: sierż. Diana K. oraz asp. sztab. Hubert K. Według ustaleń prokuratury także oni byli znieważani przez agresywnych mężczyzn.

Sytuacja była na tyle poważna, że na miejsce skierowano dodatkowe patrole Policji. Funkcjonariusze obezwładnili i zatrzymali obu mężczyzn.

Padały groźby śmierci
To jednak nie koniec zarzutów. Śledczy ustalili, że podczas interwencji pod adresem policjantów kierowane były wulgarne i obraźliwe słowa. Sierż. Piotr B. miał ponadto usłyszeć groźby pozbawienia życia oraz uszkodzenia ciała.

reklama

Według prokuratury groźby były na tyle poważne, że wzbudziły u funkcjonariusza uzasadnioną obawę ich spełnienia.

- W sprawie zabezpieczono materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie obu podejrzanym zarzutów dotyczących zarówno znieważania funkcjonariuszy, jak i czynnej napaści oraz kierowania gróźb karalnych - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Obaj przyznali się do winy. Twierdzą jednak, że nie wszystko pamiętają 
Andrzej Z. i Michał T. zostali przesłuchani jako podejrzani. Obaj przyznali się do zarzucanych im czynów. Jednocześnie w swoich wyjaśnieniach powoływali się na niepamięć. Twierdzili, że ze względu na stan emocjonalny lub przebieg zdarzenia nie pamiętają dokładnie całego zajścia albo pamiętają jedynie jego fragmenty.

Obaj mężczyźni byli dotychczas niekarani. Andrzej Z., 33-letni mieszkaniec Dęblina, odpowie m.in. za znieważenie funkcjonariuszy, czynną napaść na policjanta połączoną z naruszeniem jego nietykalności cielesnej oraz kierowanie gróźb karalnych.

reklama

Michał T., 39-letni mieszkaniec Parczewa, został oskarżony m.in. o znieważenie trojga policjantów oraz czynną napaść na funkcjonariusza z użyciem niebezpiecznego przedmiotu - wyrwanej pałki służbowej.

- Za czynną napaść na funkcjonariusza Policji z użyciem niebezpiecznego przedmiotu może grozić kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności - podkreśla prok. Marcin Kozak.

Akt oskarżenia trafił do sądu
Prokuratura Rejonowa w Rykach skierowała przeciwko obu mężczyznom akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Rykach. Teraz to sąd zdecyduje, jaka odpowiedzialność karna będzie ich czekać za wydarzenia z 1 maja. Jeśli zarzuty zostaną potwierdzone, sprawa może zakończyć się dla oskarżonych poważnymi konsekwencjami.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo