Do Komisariatu Policji w Dęblinie zgłosiła się 53-letnia mieszkanka powiatu ryckiego, która zawiadomiła o oszustwie popełnionym na jej szkodę.
Pokrzywdzona znalazła na jednym z popularnych portali społecznościowych ofertę udzielenia pożyczki gotówkowej. Kobieta po kontakcie za pomocą komunikatora internetowego skontaktowała się z użytkownikiem konta i dowiedziała się, że może uzyskać pożyczkę w kwocie dokładnie takiej jak ją interesowała czyli 8 000 złotych i nie poniesie żadnych opłat dodatkowych. Oprocentowanie pożyczki miało wynosić 5,55% a rata jedyne 239 złotych miesięcznie.
- Te korzystne warunki sprawiły, że zawiadamiająca przystała na otrzymaną ofertę. 53-latka wysłała zdjęcie swojego dowodu osobistego i dostała wiadomość, że jej wniosek został rozpatrzony pozytywnie i jeżeli wpłaci niespełna 300 złotych opłaty manipulacyjnej to w ciągu 3 minut pieniądze trafią na jej konto - informuje aspirant Łukasz Filipek, oficer prasowy KPP w Rykach.
Pomimo dokonania wpłaty pieniędzy to pożyczka nie trafiła na jej konto. Za to poinformowaną ją, że musi zrobić kolejną opłatę aktywacyjną w wysokości blisko 1500 złotych, o której nikt jej wcześniej nie wspominał. Zawiadamiająca nie zgodziła się na to i zrezygnowała z pożyczki prosząc o zwrot wpłaconej opłaty. Wtedy poinformowano ją, że aby zrezygnować z pożyczki i wpłaconych pieniędzy musi wpłacić 200 złotych. Wtedy kobieta zorientowała się, że może być to oszustwo i zgłosiła sprawę na policję.
- Ostrzegamy przed korzystaniem z usług tak zwanych parabanków lub korzystania z ofert prywatnego udzielania pożyczek. Takie instytucje nie są objęte przepisami prawa bankowego i często działają bez żadnego nadzoru instytucji publicznych. Daje to szerokie pole do popisu oszustom, którzy wykorzystują trudną sytuację majątkową i życiową osób, które nie mają możliwości uzyskania kredytu w prawdziwym banku - dodaje policjant uczulając, że jeśli decydujemy się na usługi parabanku lub podobnej instytucji, warto sprawdzić czy firma ta jest faktycznie zarejestrowana, czy posiada kapitał zakładowy, czy ma swoją siedzibę i czy osoba przedstawiająca się za jej pracownika jest tym, za kogo się podaje.
- Pamiętajmy, aby nie zgadzać się na wysokie opłaty wstępne/aktywacyjne i pod żadnym pozorem nie wpłacać ich w gotówce lub na inne konta bankowe niż te podane do publicznej wiadomości w danych rejestracyjnych spółki - kwituje Filipek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.