- Sopel czy nawis lodowy może wydawać się drobnym zagrożeniem, ale w rzeczywistości potrafi wyrządzić poważne szkody - wyjaśnia młodszy brygadier Jarosław Lasek, Rzecznik Prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Rykach. - W tym przypadku ryzyko było szczególnie duże, ponieważ budynek codziennie odwiedzają dzieci - dodaje.
Zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Rykach natychmiast udał się na miejsce. Działania strażaków obejmowały zabezpieczenie strefy zagrożenia, aby nikt nie znalazł się pod wiszącym lodem, a następnie przy użyciu podręcznego sprzętu burzącego oraz drabiny mechanicznej usunięcie sopli i nadmiaru śniegu.
Akcja przebiegła sprawnie i bezpiecznie, a dzięki szybkiej reakcji nie doszło do żadnych obrażeń. Jak podkreślają strażacy, w zimowych miesiącach podobne sytuacje nie należą do rzadkości. Nawisy mogą powstawać w ciągu jednej nocy, zwłaszcza po intensywnych opadach śniegu i mroźnej pogodzie. Ich usuwanie to nie tylko obowiązek administracji budynku, ale często konieczność interwencji służb ratowniczych.
Rodzice i uczniowie szkoły mogli odetchnąć z ulgą, gdyż dzięki profesjonalizmowi strażaków, wejście do placówki zostało szybko udrożnione i zapewniono bezpieczeństwo wszystkim użytkownikom budynku.
Przypadek z Nowej Rokitni jest przypomnieniem, że nawet pozornie niewielki sopel może stanowić poważne zagrożenie. Strażacy apelują do dyrekcji szkół, właścicieli budynków i mieszkańców o regularne kontrolowanie dachów i usuwanie nadmiaru śniegu i lodu, aby uniknąć potencjalnych wypadków.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.