29 września odbyło się spotkanie podsumowujące projekt „Pasiaki z Kawęczyna”, realizowany przez Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Kawęczyn. Inicjatywa połączyła międzypokoleniowy przekaz wiedzy o lokalnych tradycjach, historię stroju ludowego oraz praktyczną naukę tkania na krosnach.
- Chcieliśmy wrócić do tego, co było kiedyś naturalną częścią życia naszej wsi. Tkanie, przygotowywanie materiałów i szycie odzieży były umiejętnościami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Dziś takich osób jest coraz mniej, dlatego zależało nam, żeby tę wiedzę ocalić i przekazać dalej - mówi Justyna Łubianka, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Kawęczyn i od ponad dziesięciu lat kierowniczka Zespołu Śpiewaczego Kawęczyn.
Opowieści najstarszych tkaczek
Projekt rozpoczął się w czerwcu od dwóch wyjątkowych spotkań. Pierwsze z nich poświęcone było wspomnieniom najstarszych tkaczek z Kawęczyna. Bolesława Kępka, Kazimiera Małecka, Emilia Pieńkosz i Mieczysława Pieńkosz przyniosły ze sobą własnoręcznie wykonane przed laty obrusy, kilimy, swetry oraz inne elementy garderoby.
Niektóre z tych rzeczy powstały ponad pół wieku temu. Mimo upływu czasu zachowały swój urok i kunszt wykonania, a przede wszystkim stały się żywym świadectwem lokalnych umiejętności i dawnych zwyczajów.
- To było niezwykłe spotkanie. Panie nie tylko pokazały swoje prace, ale przede wszystkim opowiedziały, jak dawniej wyglądała praca przy przygotowywaniu materiałów i jak wiele cierpliwości oraz umiejętności wymagało wykonanie każdej rzeczy. Takie wspomnienia są bezcenne, bo nie znajdziemy ich w żadnej książce - podkreśla Justyna Łubianka.
Drugie czerwcowe spotkanie poprowadził etnograf Paweł Warowny, który przybliżył uczestnikom historię stroju ludowego z okolic Ryk. Zaprezentował również dawne wzory tkanin i opowiedział o ich znaczeniu oraz charakterystycznych cechach.
Od teorii do pierwszego własnego materiału
W lipcu przyszedł czas na praktykę. Uczestniczki projektu wzięły udział w warsztatach tkackich prowadzonych przez Zofię Łukasiak – mieszkankę Kawęczyna i mistrzynię tkactwa.
Zanim jednak rozpoczęła się praca na krosnach, uczestniczki poznały budowę warsztatu tkackiego, narzędzia oraz zasady przygotowania osnowy. Następnie krok po kroku uczyły się całego procesu. Od osnucia warsztatu aż po zdjęcie gotowej tkaniny.
Zofia Łukasiak tradycję tkania wyniosła z rodzinnego domu. Umiejętności nauczyła się od mamy, z którą przez lata wykonywała wiele prac, przede wszystkim kilimy zdobione tradycyjnymi pasami i wzorami charakterystycznymi dla regionu.
To właśnie ona przez cały sierpień nadzorowała i w dużej mierze samodzielnie tkała materiały, z których następnie powstały spódnice dla Zespołu Śpiewaczego Kawęczyn.
Pasiaki wracają na scenę
We wrześniu rozpoczął się kolejny etap - szycie tradycyjnych spódnic. Z własnoręcznie utkanych materiałów panie z zespołu, pod nadzorem Elżbiety Sadrzak i Zofii Żmudy, przygotowały stroje inspirowane tymi, które dawniej nosiły mieszkanki Kawęczyna.
- Dla naszego zespołu to coś więcej niż nowe elementy stroju. To symbol powrotu do korzeni. Te spódnice powstały dzięki pracy wielu osób – od najstarszych tkaczek, które przekazały nam swoją wiedzę, przez Zofię Łukasiak, która utkała materiał, aż po panie, które zajęły się szyciem. Każda z nich dołożyła swoją cegiełkę do zachowania naszej lokalnej tradycji - zaznacza Justyna Łubianka.
Efekty projektu będzie można oglądać podczas kolejnych występów Zespołu Śpiewaczego Kawęczyn – grupy wielokrotnie nagradzanej podczas festiwali i przeglądów, cenionej za przywiązanie do autentycznego dziedzictwa kulturowego.
Nowe stroje mają więc nie tylko przypominać o przeszłości. Będą również żywą częścią działalności zespołu i znakiem rozpoznawczym jego związku z Kawęczynem i lokalną tradycją.
Tradycja, która ma swoją przyszłość
Projekt „Pasiaki z Kawęczyna” pokazał, że ochrona dziedzictwa kulturowego nie musi oznaczać wyłącznie przechowywania dawnych przedmiotów w muzealnych gablotach. Równie ważne jest przekazywanie umiejętności kolejnym pokoleniom i pozwalanie, by tradycja nadal była obecna w codziennym życiu mieszkańców.
- Najważniejsze jest dla nas to, żeby ta wiedza nie skończyła się razem z pokoleniem najstarszych mieszkanek Kawęczyna. Jeżeli młodsze osoby zobaczą, jak powstaje tkanina, jak wiele pracy trzeba włożyć w przygotowanie stroju i poznają historie swoich babć i prababć, jest szansa, że ta tradycja będzie żyła dalej - mówi Justyna Łubianka.
Koordynatorką projektu była Justyna Łubianka, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Kawęczyn i od ponad dziesięciu lat kierowniczka Zespołu Śpiewaczego Kawęczyn. Partnerami przedsięwzięcia byli Gmina Kłoczew, GS Kłoczew oraz Koło Gospodyń Wiejskich w Kawęczynie.
Zadanie zostało dofinansowane ze środków Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w ramach programu „Folk(od)nowa”. W Kawęczynie tradycja nie została więc tylko wspomniana. Została utkana na nowo. Pas po pasie, nić po nici.
Więcej w papierowym wydaniu Wspólnoty Powiatu Ryckiego. Już od wtorku. Zapraszamy do lektury.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.