Jak poinformował rzeczni prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rykach, zarówno do ryckiej komendy, jak i podległego Komisariatu Policji w Dęblinie wpływały zgłoszenia dotyczące podejrzenia popełnienia nieobyczajnych wybryków w miejscach publicznych.
Jedna ze spraw dotyczy zdarzenia, do którego doszło w grudniu 2025 roku na parkingu przy ul. Pułku Piechoty Wilków w Dęblinie. Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna siedzący w samochodzie marki Ford miał zachowywać się w sposób nieobyczajny. Na miejsce skierowano patrol policji z Komisariatu Policji w Dęblinie, jednak zanim funkcjonariusze dotarli na parking, kierowca odjechał.
Policjanci sporządzili dokumentację na podstawie informacji przekazanych przez świadków i rozpoczęli czynności wyjaśniające. Sprawą zajął się funkcjonariusz Zespołu ds. Wykroczeń Komisariatu Policji w Dęblinie, który ustalił osobę podejrzaną o popełnienie wykroczenia.
Postępowanie zakończyło się skierowaniem do sądu wniosku o ukaranie 40-letniego mieszkańca powiatu kozienickiego za wykroczenie z art. 140 Kodeksu wykroczeń, czyli dopuszczenie się nieobyczajnego wybryku. - Na ten moment nie znamy wyniku sprawy - mówi Łukasz Filipek, rzecznik prasowy KPP Ryki.
Mieszkańcy: "Byłyśmy zaskoczone"
O podobnych sytuacjach opowiadają również kobiety, które w ostatnim czasie przypadkowo natknęły się na mężczyznę podczas zakupów. Obnażony siedział w samochodzie.
- Zaparkowałam samochód i szłam w stronę sklepu. Kiedy spojrzałam w kierunku stojącego obok auta, zorientowałam się, co robi siedzący w środku mężczyzna. Byłam w takim szoku, że od razu zawróciłam i odeszłam w inną stronę. Nie chciałam się nawet zbliżać - mówi anonimowo jedna z mieszkanek Dęblina.
Inna kobieta przyznaje, że przez chwilę obserwowała sytuację, próbując upewnić się, czy dobrze widzi. - Najpierw pomyślałam, że coś mi się wydaje. Zatrzymałam się na moment, spojrzałam jeszcze raz i wtedy nie miałam już wątpliwości. Po prostu odeszłam. To było bardzo dziwne i niekomfortowe doświadczenie - relacjonuje.
Trzecia rozmówczyni wspomina, że nie chciała angażować się w całą sytuację. - Zobaczyłam samochód i mężczyznę w środku, ale nie reagowałam. Przeszłam obojętnie i poszłam do sklepu. Dopiero później usłyszałam od znajomych, że podobne sytuacje miały zdarzać się także wcześniej - opowiada.
Pojawiał się w różnych miejscach
Jak wynika z informacji uzyskanych przez redakcję od osób znających sprawę, mężczyzna miał przyjeżdżać na parkingi przed sklepami i pozostawać w samochodzie, dopuszczając się nieobyczajnych zachowań. Początkowo był widywany w jednym miejscu w Dęblinie, jednak z czasem miał pojawiać się również na innych parkingach w mieście. Do redakcji docierały także sygnały, że podobny samochód i odpowiadający opisowi mężczyzna mogli być widziani również na terenie Ryk.
Jednocześnie osoby zaznajomione ze sprawą podkreślają, że z dotychczasowych ustaleń nie wynika, aby mężczyzna miał zachowywać się agresywnie wobec przechodniów czy podejmować próby kontaktu z innymi osobami. Według relacji świadków pozostawał w samochodzie, nie opuszczając pojazdu.
Policja apeluje
Policja przypomina, że każdy przypadek podejrzenia popełnienia nieobyczajnego wybryku powinien zostać zgłoszony funkcjonariuszom. - Zarówno do KPP w Rykach, jak i podległego Komisariatu Policji w Dęblinie wpływają zgłoszenia dotyczące podejrzenia popełnienia zachowań nieobyczajnych w miejscu publicznym. Zwracamy się z apelem do mieszkańców, aby w przypadku ujawnienia takich sytuacji zgłaszali je, dzwoniąc pod numer alarmowy 112 lub bezpośrednio do najbliższej jednostki policji - informuje asp. Łukasz Filipek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.