reklama

Pan Łukasz Walaszek walczy ze złośliwym nowotworem mózgu. Trwa zbiórka na kosztowne leczenie

Opublikowano:
Autor:

Pan Łukasz Walaszek walczy ze złośliwym nowotworem mózgu. Trwa zbiórka na kosztowne leczenie - Zdjęcie główne
Autor: www.siepomaga.pl

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Z RYKMa 39 lat i toczy najważniejszą walkę swojego życia. U pana Łukasza Walaszka z Ryk wykryto złośliwy nowotwór mózgu.
reklama

Druzgocąca diagnoza

Dramat pana Łukasza rozpoczął się w 2021 roku. Gdy miał 35 lat usłyszał druzgocąca diagnozę – złośliwy, agresywny nowotwór mózgu – glejak w IV i najgorszym stopniu zaawansowania.

- Nigdy bym nie przypuszczał, że kiedykolwiek i kogokolwiek będę błagał o pomoc. Nie sądziłem, że w wieku 35 lat będę zmagać się ze śmiertelną chorobą, że znajdę się na tej stronie W najgorszych koszmarach nie przypuszczałem, że życie szykuje dla mnie taki przerażający scenariusz – czytamy na stronie www.siepomaga.pl, na której prowadzona jest zbiórka.

Pan Łukasz nigdy nie prosił nikogo o pomoc. Zawsze starał się dawać sobie radę sam. Przed diagnozą, był wesołym człowiekiem, pełnym energii oraz chęci do życia i działania. Mieszkał i pracował w Holandii. Ale nagle coś się zmieniło. Zaczął się źle czuć.

reklama

- Na początku wydawało się, że to nic groźnego - przemęczenie, przepracowanie. Niepozorne zawroty głowy, omdlenia. Z dnia na dzień dolegliwości jednak się nasilały. Dostałem udaru. Najadłem się wtedy strachu. Trafiłem do neurologa, przeprowadzone badania nie wykazały czegoś niepokojącego. Wydawało się, że to najgorsze, co może mnie spotkać i że będzie tylko lepiej – przyznaje.

Ale objawy powróciły ze zdwojoną siłą. Trafił na stół operacyjny w Holandii. W trakcie operacji pobrano mu kawałek tkanki mózgowej do badań, po których świat pana Łukasza legł w gruzach – śmiertelnie niebezpieczny i trudny do leczenia nowotwór mózgu.

Szansę na życie otrzymał od szpitala w Lublinie, gdzie stosowana jest jedna z najnowocześniejszych metod walki z tym nowotworem. I tutaj zaczyna się kolejny problem. Owe leczenie jest bardzo kosztowane – i co ważne, nie jest refundowane. Koszt leczenia to ponad 200 tysięcy złotych!

reklama

- Błagam Was o pomoc, każda złotówka się liczy. Dla mnie to leczenie to jedyna szansa nie tylko na powrót do zdrowia i normalności, ale i na życie – apeluje pan Łukasz.

Zbiórka prowadzona jest na portalu siepomaga.pl. Aktualnie (stan na 31 lipca) licznik wskazuje, tylko lub aż, ponad 21 tysięcy złotych. Do zbiórki zachęcają koledzy pana Łukasza z Ochotniczej Straży Pożarnej w Rykach.

- Nasz wieloletni kolega z którym wielu z naszej braci strażackiej wychowywało się od najmłodszych lat potrzebuje pomocy. Wierzymy w waszą pomoc. Nie raz już udowodniliście że można na was liczyć że tak samo jak my potraficie pomóc drugiemu człowiekowi w potrzebie – apeluje OSP Ryki w mediach społecznościowych. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo