Dla wielu uczestników był to pierwszy kontakt z jeziorem Krzczeń z perspektywy wędkarstwa federowego. Do tej pory łowisko było znane przede wszystkim z połowu ryb drapieżnych z łodzi. Tym razem zawodnicy mieli okazję sprawdzić, jakie możliwości oferuje akwen podczas klasycznej rywalizacji federowej.
Początek zawodów nie należał do najłatwiejszych. Zawodnicy musieli zmierzyć się przede wszystkim z licznymi uklejkami, które skutecznie utrudniały dotarcie do większych ryb. Od czasu do czasu na haczykach meldowały się jednak leszcze i płocie, pozwalając znacząco poprawić wynik.
Pięć godzin rywalizacji minęło bardzo szybko, a walka o czołowe lokaty była niezwykle wyrównana. O końcowej klasyfikacji decydowały minimalne różnice w wadze, a o miejscach na podium rozstrzygały dosłownie pojedyncze gramy.
Najlepszy wynik uzyskał Tomasz Kujda, który zakończył zawody z wynikiem 3695 pkt. Drugie miejsce zajął Marek Goluch z wynikiem 3560 pkt, natomiast na trzeciej pozycji uplasował się Artur Kachel, który zgromadził 3655 pkt.
Zawody przebiegły w sportowej i koleżeńskiej atmosferze. Organizatorzy pogratulowali wszystkim uczestnikom zaangażowania oraz walki do ostatniej minuty.
Kolejna, a zarazem następna odsłona Federowego GP Koła, odbędzie się 27 września 2026 roku na Zalewie Zimna Woda w Łukowie. Zawodnicy ponownie staną do rywalizacji, tym razem na dobrze znanym w regionie łowisku.
Na zakończenie organizatorzy skierowali również podziękowania do Andrzeja Jankowskiego za przygotowanie bigosu. Po pięciu godzinach spędzonych nad wodą ciepły posiłek był dla uczestników wyjątkowo miłym akcentem kończącym zawody.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.