Dla większości zawodników był to nie tylko debiut na imprezie tej rangi, ale również pierwszy zagraniczny start w karierze. Mimo ogromnej presji i niezwykle silnej konkurencji młodzi zawodnicy wrócili do Polski z sukcesami, które już dziś można uznać za historyczne.
- Jestem ogromnie dumny z całej drużyny, bo każdy zostawił na macie i ringu całe serce. Dla mnie właśnie to jest najważniejsze – nie sam medal, ale charakter, walka do końca i dawanie z siebie sto procent - podkreśla trener kadry WKO Jacek Błasiński.
Medale zdobyte w starciu z europejską elitą
Polska reprezentacja prowadzona przez Jacka Błasińskiego rywalizowała z wielokrotnymi mistrzami Europy i świata, zawodnikami posiadającymi wieloletnie doświadczenie oraz przygotowującymi się do zawodów nawet pięć razy w tygodniu. Tymczasem polska drużyna trenowała zaledwie kilka miesięcy, odbywając dwa treningi tygodniowo.
Mimo tych różnic zawodnicy osiągnęli znakomite wyniki:
Antoni Kowalczyk - dwa srebrne i jeden brązowy medal,
Łukasz Markiewicz - dwa srebrne medale,
Nikola Bryzek - dwa srebrne medale,
Dawid Storczyk - trzy srebrne medale,
Zosia Wojciechowska - jeden srebrny i dwa brązowe medale.
- Co najważniejsze, dla wszystkich moich zawodników były to pierwsze zawody w kickboxingu i od razu start rangi Mistrzostw Europy. Dodatkowo był to ich pierwszy występ na tak dużej międzynarodowej imprezie oraz pierwszy start za granicą. To wiązało się z ogromnym stresem i presją. Tym bardziej ten wynik robi ogromne wrażenie - zaznacza Błasiński.
Nikola Bryzek pokazała charakter
Szczególne słowa uznania trener skierował do Nikoli Bryzek, która przed zawodami musiała zmierzyć się nie tylko z wymagającymi rywalkami, ale także z trudnym procesem przygotowania do odpowiedniej kategorii wagowej.
- Jestem z niej niesamowicie dumny. W ciągu tygodnia zrzuciła aż trzy kilogramy, aby zrobić wagę. Dała z siebie absolutnie wszystko w finale Light Contact, gdzie musiała uznać przewagę dużo bardziej doświadczonej i utytułowanej rywalki - mówi trener.
Bryzek świetnie zaprezentowała się również w kata tradycyjnym, przegrywając dopiero z reprezentantką Anglii posiadającą brązowo-czarny pas w karate.
- Nikola ma dopiero zielony pas, dlatego to pokazuje ogromny potencjał, jaki w niej drzemie - dodaje szkoleniowiec.
Walka mimo kontuzji i starcia z mistrzami Europy
Ogromną determinacją wykazał się również Łukasz Markiewicz, który mimo niespełna roku treningów wywalczył dwa srebrne medale w jednych z najtrudniejszych formuł kickboxingu.
W finale K1 Light walczył z kontuzją ręki i po niezwykle wyrównanym pojedynku przegrał z reprezentantem Anglii. Niedługo później stanął do rywalizacji w formule Low Kick przeciwko holenderskiemu mistrzowi Europy.
- Łukasz wskoczył na bardzo głęboką wodę. Bez pełnej regeneracji musiał walczyć z zawodnikiem dużo bardziej doświadczonym, aktualnym mistrzem Europy. Pokazał jednak ogromny charakter i serce do walki - podkreśla Błasiński.
Antoni Kowalczyk otarł się o złoto
Aż trzy finały stoczył Antoni Kowalczyk, rywalizując w Sport Boxing Light, Light Contact Kickboxing oraz Low Kick.
W formule Light Contact zmierzył się z dwukrotnym mistrzem świata Coreyem Jefferiesem z Wielkiej Brytanii. Bardzo blisko triumfu był szczególnie w formule Sport Boxing Light, gdzie walczył z aktualnym mistrzem Wielkiej Brytanii.
- Naprawdę niewiele zabrakło tam do tytułu mistrza Europy. Antoni postawił swoim przeciwnikom bardzo trudne warunki i pokazał ogromny potencjał - ocenia trener reprezentacji.
Dawid Storczyk zachwycił techniką
Bardzo udane mistrzostwa zanotował również Dawid Storczyk, który wywalczył trzy srebrne medale. Szczególnie blisko złota był w konkurencji kata z bronią.
- Kilka dziesiątych punktu dzieliło go od mistrzostwa Europy. Dał niesamowity pokaz techniki i walki nożem, dosłownie ocierając się o złoto - mówi Błasiński.
Storczyk rywalizował także w K1 Light i Light Contact przeciwko aktualnym mistrzom Wielkiej Brytanii.
Nieukoronowana mistrzyni Europy
Wyjątkowo dramatyczny przebieg miała rywalizacja Zofii Wojciechowskiej w konkurencji Ken Do. Zawodniczka dwukrotnie remisowała z reprezentantką Walii - aktualną mistrzynią Europy. O zwycięstwie zdecydowała dopiero ostatnia akcja.
- Dla mnie Zosia jest nieukoronowaną mistrzynią Europy w Ken Do. W decydującej akcji obie zawodniczki trafiły jednocześnie, ale sędzia nie zauważył punktu Zosi, ponieważ zawodniczki były ustawione tyłem do niego. Czasem w sporcie potrzeba jeszcze odrobiny szczęścia - podkreśla trener.
Mimo kontrowersyjnego zakończenia Wojciechowska wróciła z mistrzostw z trzema medalami i ogromnym doświadczeniem.
To dopiero początek naszej drogi
Po zakończeniu mistrzostw trener nie ukrywał wzruszenia i dumy z osiągnięć swoich podopiecznych.
- Najważniejsze jest to, że postawiliśmy bardzo wysoką poprzeczkę naszym przeciwnikom, zdobyliśmy ogromne doświadczenie, wracamy zdrowi, szczęśliwi i z medalami. To był ogromny sukces i jestem mega dumny z każdego zawodnika. Mamy motywację do dalszej pracy. To dopiero początek naszej drogi - podsumowuje Jacek Błasiński.
Szkoleniowiec podziękował również sponsorom, partnerom i samorządom, które wsparły wyjazd reprezentacji na Mistrzostwa Europy.
- Dziękujemy wszystkim za wsparcie i wiarę w nas. Bez tej pomocy ten wyjazd nie byłby możliwy - zaznaczył trener kadry WKO.
SONSORZY
Firma Dachy Moszczanka
Firma ASCAR Auto Centrum Ryki
Firma Podnośniki24
Gmina Ułęż - Wójt Izabela Kulik
Gmina Baranów - Wójt Mirosław Grzelak
Starostwo Powiatowe w Rykach
Firma BIOrself - Catering Dietetyczny
Firma Montexfic - Katarzyna Fic
Firma Reklamax - Iwona Bryzek
Firma Ulmer.s.k.a
Urząd Gminy Trojanów - Wójt Michał Jasek
Gmina Kłoczew - Wójt Zenon Stefanowski
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.