reklama

Czarni lepsi od Wisły! Zdecydował "Surmi"!

Opublikowano:
Autor:

Czarni lepsi od Wisły! Zdecydował "Surmi"! - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SPORTW emocjonującym i wyrównanym spotkaniu rozegranym w Dęblinie Czarni pokonali Wisłę 3:2. O wyniku zdecydowały detale oraz większe doświadczenie gospodarzy w kluczowych momentach meczu.
reklama

 

Spotkanie od początku było bardzo zacięte. Obie drużyny grały ofensywnie, a kibice zgromadzeni na stadionie oglądali sporo walki i sytuacji podbramkowych. Już w pierwszych minutach Wisła stworzyła zagrożenie pod bramką Stefaniaka, jednak golkiper Czarnych skutecznie interweniował przy próbach Filipa Niezabitowskiego i Jakuba Kucharuka.

W 22. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Pawła Zagożdżona, który uderzeniem głową pokonał Michała Bickiego. Wisła odpowiedziała błyskawicznie. Najpierw w 26. minucie do wyrównania doprowadził Jan Niezabitowski, który wykorzystał świetne podanie z głębi pola i skierował piłkę do bramki po długim rogu. Trzy minuty później było już 2:1 dla gości. Filip Niezabitowski popisał się kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego, posyłając piłkę w samo okienko bramki Konrada Stefaniaka.

reklama

Gospodarze nie zamierzali jednak odpuszczać. W 39. minucie po dośrodkowaniu piłka pechowo odbiła się od głowy Jakuba Kucharuka i wpadła do bramki Wisły. Do przerwy na tablicy wyników widniał remis 2:2.

Po zmianie stron obie drużyny nadal szukały swoich szans. Wisła mogła ponownie wyjść na prowadzenie, między innymi po uderzeniach Jana Niezabitowskiego i Jakuba Bulzackiego. W bramce Czarnych dobrze spisywał się jednak Stefaniak.

W 57. minucie gospodarze zdobyli trzecią bramkę. Dominik Surmacz zdecydował się na efektowne uderzenie, po którym piłka wylądowała w okienku bramki Bickiego. Czarni ponownie objęli prowadzenie.

Wisła próbowała odpowiedzieć. W kolejnych minutach wiślacy nacierali na bramkę gospodarzy, a Filip Niezabitowski był bliski zdobycia kolejnego gola. W 66. minucie piłka znalazła się nawet w siatce Czarnych, ale Jan Niezabitowski znajdował się na spalonym i trafienie nie zostało uznane.

reklama

Końcówka spotkania przyniosła jeszcze więcej emocji. Wisła do ostatnich minut walczyła o wyrównanie, a w doliczonym czasie gry miała kolejne okazje. Strzał Kuny był jednak zbyt lekki, a w jednej z ostatnich akcji Paluchowski uderzył na bramkę, lecz Stefaniak ponownie stanął na wysokości zadania.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo