ROZMOWA Z Konradem Stefaniakiem, bramkarzem Czarnych Dęblin
Nałożyłem rękawice, zacisnąłem zęby i ruszyłem do boju
Konrad, jak oceniasz swój debiut w seniorach?
- Czuję ogromną satysfakcję z tego, że mogłem zagrać. Były to dla mnie niezapomniane emocje oraz zdobycie nowego doświadczenia.
Jakie były uczucia, kiedy dowiedziałeś się, że masz wejść na boisku?
- Czułem nerwy. Wiedziałem, że będzie ciążyła na mnie duża presja. Ucieszyłem się, że dostałem szansę i wiedziałem, że muszę podołać wyzwaniu. Błażej otrzymał czerwoną kartkę, więc potrzebna była opcja rezerwowa. Nałożyłem rękawice, zacisnąłem zęby i ruszyłem do boju.
Jak wyglądały Twoje początki w piłce?
- W 2017 roku dołączyłem do Orlika Dęblin. Pod wodzą Waldemara Futery szlifowałem swoje umiejętności. Chciałem być bramkarzem. Stanąłem między słupkami i tak jest do dzisiaj.
Kto jest Twoim idolem?
- Uwielbiam oglądać w akcji Manuela Neuera. Podoba mi się styl bronienia golkipera Bayernu Monachium. To zawodnik, który nie tylko broni, ale też aktywnie uczestniczy w grze.
Jakie masz marzenia związane ze sportem?
- Chcę rozwijać swoje umiejętności. Liczę, że będę dostawać szansę w Czarnych Dęblin. Wierzę, że wraz z drużyną wywalczymy awans. Ciężko pracujemy nad tym, by za kilka tygodni móc świętować.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.