Julek ma 9 lat. W wieku, w którym dzieci powinny beztrosko biegać po boisku, bawić się z rówieśnikami i cieszyć każdym dniem, on mierzy się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Chłopiec cierpi na padaczkę lekooporną, której towarzyszą nawracające napady atoniczne. Pojawiają się one nagle, powodując utratę napięcia mięśniowego i równowagi, a tym samym groźne upadki.
W lipcu, po kilku latach niepewności i licznych badaniach, rodzice Juliana usłyszeli kolejną trudną diagnozę – zespół Lennoxa-Gastauta (LGS). To rzadka i ciężka postać encefalopatii padaczkowej, która ujawnia się głównie w dzieciństwie.
– Przez długi czas żyliśmy w niepewności. Kolejne badania, konsultacje i próby znalezienia odpowiedzi na pytanie, co dzieje się z naszym synem, były dla nas ogromnym obciążeniem. Diagnoza zespołu Lennoxa-Gastauta była bardzo trudnym momentem. Musieliśmy zmierzyć się z kolejną wiadomością, która zmieniła naszą codzienność – opowiadają Justyna i Sebastian, rodzice Julka.
Chłopiec zmaga się również z dziecięcym porażeniem mózgowym oraz zespołem Chiari. Schorzenia te wymagają stałej, wielokierunkowej opieki, rehabilitacji i specjalistycznego leczenia.
– Niestety, dotychczasowe leczenie farmakologiczne nie przynosi oczekiwanych efektów. Julek przyjmuje obecnie aż pięć silnych leków przeciwpadaczkowych, a mimo to napady nadal występują. Każdy dzień to dla nas czujność i obawa, czy za chwilę nie dojdzie do kolejnego upadku. Chcielibyśmy, żeby nasz syn mógł żyć bez strachu, bezpiecznie się bawić i cieszyć dzieciństwem – podkreślają rodzice.
Walka o zdrowie Juliana wiąże się z ogromnymi kosztami. Specjalistyczne terapie, rehabilitacja, turnusy, sprzęt ortopedyczny, konsultacje neurologiczne, badania oraz dojazdy do placówek medycznych stanowią duże obciążenie dla rodziny.
Szkolna społeczność rusza z pomocą
W odpowiedzi na potrzeby chłopca Szkolny Klub Wolontariusza działający przy Szkole Podstawowej im. Wacława Nałkowskiego w Nowodworze organizuje charytatywny kiermasz ciast. Wydarzenie odbędzie się w piątek, 6 listopada 2026 roku, od godziny 8.45 na dolnym korytarzu budynku szkoły.
Na uczestników czekać będą słodkie wypieki, a cały dochód z kiermaszu zostanie przeznaczony na leczenie i rehabilitację Julka Klimowicza – małego mieszkańca gminy, który każdego dnia mierzy się z poważną chorobą.
Organizatorzy zachęcają do udziału w akcji i wspólnego wsparcia chłopca. Każda złotówka ma znaczenie. Pomoc może przyczynić się do zapewnienia Julkowi kolejnych terapii, rehabilitacji oraz poprawy jego codziennego funkcjonowania.
Rodzice Julka już teraz dziękują za okazane serce
Dla Justyny i Sebastiana wsparcie innych ludzi to coś więcej niż pomoc finansowa. To znak, że w trudnej walce o zdrowie ich syna nie są sami.
– Chcielibyśmy już teraz z całego serca podziękować wszystkim, którzy pamiętają o Julku, angażują się w pomoc, organizują kiermasz i przekazują nam dobre słowa. Każdy gest, każda wpłata i każda osoba, która mówi o naszym synku, daje nam ogromną siłę. W takich chwilach widzimy, jak wiele dobra jest wokół nas – mówią wzruszeni rodzice.
– Nasz Julek ma przed sobą długą drogę. Marzymy o tym, żeby mógł żyć bez napadów, rozwijać się, uczyć, bawić i po prostu być dzieckiem. Dziękujemy, że pomagacie nam zamieniać strach w nadzieję. Wasze wsparcie jest dla nas bezcenne – dodają Justyna i Sebastian.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.