Jak poinformował Łukasz Filipek, ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 21-letni mieszkaniec Warszawy, kierujący samochodem marki Toyota, podczas wykonywania manewru wyprzedzania stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni do przydrożnego rowu, a następnie zatrzymało się na szutrowej drodze biegnącej wzdłuż trasy.
Na miejsce skierowano patrol ruchu drogowego. Policjanci zastali uszkodzony samochód oraz kierowcę, któremu ratownicy medyczni udzielali pomocy.
- Funkcjonariusze wyczuli od kierującego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało, że miał on w organizmie blisko 2,5 promila alkoholu - przekazał rzecznik KPP Ryki, Łukasz Filipek.
21-latek został przewieziony do szpitala. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. W czasie działań służb ruch na drodze krajowej nr 48 odbywał się wahadłowo jednym pasem.
Mężczyzna odpowie przed sądem za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz obowiązek zapłaty wysokiego świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Policja przypomina, że alkohol znacząco obniża zdolność oceny sytuacji na drodze, wydłuża czas reakcji i zwiększa ryzyko poważnych wypadków.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.