Do zdarzenia doszło w miejscowości Sarny. Kierowca miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu, dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, a przy sobie amfetaminę. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.
Do interwencji doszło w ubiegłą sobotę po południu, po zgłoszeniu od zaniepokojonego świadka. Z informacji przekazanych dyżurnemu wynikało, że kierowca audi może znajdować się w stanie nietrzeźwości i porusza się po drogach gminy Ryki. Patrol szybko zlokalizował wskazany pojazd i zatrzymał go do kontroli.
Już podczas legitymowania funkcjonariusze wyczuli od kierowcy silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia. 26-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, to nie jedyne przewinienia mężczyzny.
- Po sprawdzeniu w policyjnych systemach wyszło na jaw, że mężczyzna jest drogowym recydywistą. Miał na koncie dwa wyroki oraz dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, orzeczone za wcześniejszą jazdę pod wpływem alkoholu - poinformował aspirant Łukasz Filipek, rzecznik prasowy KPP Ryki.
Podczas dalszych czynności policjanci znaleźli przy zatrzymanym zawiniątko z białym proszkiem. Wstępne badania wykazały, że jest to amfetamina. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu, a następnie doprowadzono go do prokuratury.
Usłyszał zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy oraz posiadania substancji psychotropowych. Ze względu na rażące lekceważenie prawa oraz realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, prokurator wystąpił o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o izolacji mężczyzny na trzy miesiące.
Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości w warunkach recydywy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysoka nawiązka finansowa. Dodatkowo 26-latek odpowie za posiadanie narkotyków.
Policja apeluje o czujność i reagowanie na niebezpieczne zachowania na drogach. - Dzięki szybkiej reakcji świadka udało się zapobiec potencjalnej tragedii. Każde zgłoszenie może uratować ludzkie życie - podkreśla aspirant Łukasz Filipek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.