Historia Spółdzielni Mleczarskiej Ryki to opowieść o odwadze, konsekwencji i ludziach, którzy przez pokolenia budowali markę będącą wizytówką regionu.
Początki w 1926 roku były skromne. Masło i twarogi produkowano niemal wyłącznie ręcznie, a gotowe wyroby pakowano w pergamin. Automatyzacja procesów produkcyjnych pojawiła się dopiero w latach 70. XX wieku. Wcześniej wszystkie urządzenia myto ręcznie, a wiele prac wykonywano bez wsparcia maszyn. Przez kolejne dekady mleczarnia rozwijała się wraz z regionem, stopniowo zwiększając skalę działalności i inwestując w nowe technologie. Z niewielkiego zakładu zatrudniającego około 30 osób przekształciła się w nowoczesne przedsiębiorstwo wyposażone w dwie serownie, magazyny oraz w pełni zautomatyzowaną proszkownię serwatki.
O skali zmian świadczy także sposób odbioru surowca. Mleko, które przed laty trafiało do zakładu w bańkach przewożonych furmankami, dziś odbierane jest przez flotę 21 nowoczesnych cystern.
Skalę tej przemiany najlepiej pokazują liczby. W latach 30. spółdzielnia skupowała około 10 tys. litrów mleka dziennie, a jej możliwości produkcyjne wynosiły 12 tys. litrów na dobę. W kolejnych dekadach zakład rozwijał się dynamicznie, pod koniec lat 50. skup przekraczał już 14 tys. litrów dziennie, a w drugiej połowie lat 60. sięgał około 30 tys. litrów. Dziś skala działalności jest nieporównywalnie większa – zakład przetwarza 500 tys. litrów surowca na dobę.
Zmieniła się również struktura dostawców. O ile jeszcze w 2000 roku spółdzielnia liczyła 5240 udziałowców, a większość z nich stanowili mali i średni producenci, dziś współpracuje z około 870 nowoczesnymi, wyspecjalizowanymi gospodarstwami, które produkują mleko najwyższej jakości.
Przełomowym momentem w historii firmy były lata 90. XX wieku. W odpowiedzi na zmieniające się realia rynkowe podjęto decyzję o specjalizacji w produkcji serów dojrzewających. To właśnie wtedy rozpoczęła się droga, która uczyniła z ryckich serów markę rozpoznawalną nie tylko w Polsce, ale również poza jej granicami.
Dziś sery z Ryk trafiają na rynki zagraniczne, a eksport odpowiada za około 20 proc. produkcji spółdzielni. Produkowana w Rykach serwatka w proszku jest obecna niemal na całym świecie – od Europy po Azję, Afrykę i Amerykę Południową. To ogromna zmiana w porównaniu z czasami, gdy serwatkę traktowano jako odpad poprodukcyjny sprzedawany lokalnym hodowcom trzody chlewnej.
Choć przez sto lat zmieniło się niemal wszystko: od sposobu odbioru mleka, przez skalę produkcji, po zasięg sprzedaży jedno pozostało niezmienne. Fundamentem sukcesu SM Ryki nadal są lokalni producenci mleka, pracownicy i mieszkańcy regionu, którzy od pokoleń współtworzą historię spółdzielni.
Jubileusz 100-lecia Spółdzielni Mleczarskiej Ryki został uroczyście uczczony podczas wydarzenia, które odbyło się 6 czerwca w Moto Parku Ułęż. Obchody zgromadziły blisko 20 tys. osób, w tym przedstawicieli władz rządowych i samorządowych, partnerów biznesowych, dostawców mleka, pracowników oraz licznie przybyłych mieszkańców regionu.
Była to okazja do podsumowania wieku działalności spółdzielni i spojrzenia w przyszłość przedsiębiorstwa, które przez sto lat stało się jednym z symboli gospodarczego rozwoju Lubelszczyzny. Nieodłącznym elementem jubileuszu były również liczne atrakcje, w tym pokazy lotnicze. Na niebie nad Moto Parkiem Ułęż, obok trzech balonów SM Ryki, będących nieodłączną częścią wizerunku marki, zaprezentowali się Artur Kielak, Bartosz Castelli oraz Flying Dragons Team, dostarczając uczestnikom niezapomnianych emocji i efektownie wieńcząc obchody 100-lecia Spółdzielni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.