- Ciężko cokolwiek powiedzieć po kolejnym przegranym meczu i następnym, w którym nie strzelamy nawet jednej bramki. To wszystko nie tak miało wyglądać. Jako trener biorę pełną odpowiedzialność za wyniki mojego zespołu. Rozumiem krytykę i jest ona w pełni uzasadniona. Cały czas analizuję błędy, które popełniłem jako trener. Najłatwiej byłoby teraz podać się do dymisji i zostawić zespół w krytycznym momencie. Tego jednak nie zrobię - mówi Sebastian Kozdrój.
Szkoleniowiec przyznaje, że będzie z drużyną do końca sezonu, bez względu na wszystko. - Nie zostawię tych chłopaków, z którymi przeżyłem ostatnie osiem lat, tylko dlatego, że przechodzimy trudny okres. Oczywiście, jeśli decyzja zarządu będzie inna, uszanuję ją, bo najważniejsza jest drużyna. Jako trenerowi należą mi się słowa krytyki - wyniki są dramatyczne. Jeśli jednak mogę o coś poprosić, to proszę o wsparcie dla naszych zawodników. To dla nich najtrudniejszy moment w ich piłkarskiej drodze. Okazane wsparcie może być kluczowe, by znów uwierzyli w siebie i w to, co robią. Jeszcze niedawno ci sami chłopcy dali nam mnóstwo radości, awansując do czwartej i zasługują na wsparcie w tak trudnym czasie. Ja nadal wierzę w ten zespół i w tych chłopaków - dodaje.
fot. Moja Mała Ojczyzna
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.