Danuta Trześniewska przez całe życie aktywnie uczestniczyła w życiu swojej małej ojczyzny. Była członkinią chóru seniora Zorza oraz chóru kościelnego. Śpiew był jej wielką pasją i nieodłącznym elementem codzienności. Trudno było wyobrazić sobie lokalne uroczystości, spotkania czy rodzinne wesela bez jej obecności. Potrafiła zarażać innych radością, integrować ludzi i tworzyć wyjątkową atmosferę.
Drugą wielką miłością Danuty Trześniewskiej była Stężyca. Doskonale znała historię miejscowości i jej mieszkańców, pielęgnowała pamięć o dawnych wydarzeniach oraz ludziach, którzy tworzyli lokalną społeczność. Angażowała się w działalność Towarzystwa Przyjaciół Stężycy oraz Wspólnoty Gruntowej. Interesowały ją sprawy społeczne, chętnie dzieliła się pomysłami i wspierała kolejne inicjatywy służące mieszkańcom.
- Danusia była człowiekiem niezwykle ciepłym, pełnym energii i serdeczności. Kochała ludzi i swoją Stężycę. Znała jej historię jak mało kto i potrafiła godzinami opowiadać o dawnych mieszkańcach oraz wydarzeniach. Była duszą każdego spotkania: śpiewała, żartowała i jednoczyła ludzi. Trudno będzie pogodzić się z myślą, że nie usłyszymy już jej głosu - mówi Hanna Czerska, lekarka pochodząca ze Stężycy.
Jak podkreślają mieszkańcy, Danuta Trześniewska pozostawiła po sobie nie tylko wspomnienia, ale również przykład społecznego zaangażowania i troski o lokalne dziedzictwo. Była świadkiem historii Stężycy, a swoją wiedzę przekazywała kolejnym pokoleniom. Dzięki niej wiele opowieści o dawnych czasach nie zostało zapomnianych.
Dla rodziny pozostanie przede wszystkim kochającą mamą, babcią i prababcią. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli bliscy, przyjaciele, członkowie lokalnych organizacji oraz mieszkańcy, którzy chcieli oddać jej hołd i podziękować za lata aktywności na rzecz społeczności.
Rodzina złożyła serdeczne podziękowania wszystkim uczestnikom uroczystości pogrzebowych za modlitwę, obecność, wsparcie oraz okazane wyrazy współczucia. Odejście Danuty Trześniewskiej zamknęło ważny rozdział w historii Stężycy, jednak pamięć o kobiecie, która z oddaniem pielęgnowała tradycję, kochała śpiew i ludzi, z pewnością pozostanie żywa jeszcze przez wiele lat.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 20 lipca. Rozpoczęły się modlitwą różańcową, następnie w kościele Klasztorek odprawiono mszę żałobną, po której rodzina, bliscy i mieszkańcy odprowadzili Zmarłą na miejsce wiecznego spoczynku na cmentarzu parafialnym.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.